Lazy Cat Kitchen

Lazy Cat Kitchen main logo
24 maja
2016

Sushi z batatem w marynacie miso

sushi z batatem w marynacie miso

Uwielbiam sushi ale wciąnięcie takiej ilości białego ryżu skutkuje zwykle poczuciem winy. Moje dzisiejsze sushi jest więc trochę zdrowsze ale równie pyszne. Biały ryż sushi z powodzeniem zastąpiłam czerwonym ryżem, który jest o wiele zdrowszy. Zawiera dużą ilość manganu, magnezu, fosforu i molibdenu (jedna szklanka ugotowanego ryżu dostarcza pomiędzy 80-20 procent naszego dziennego zapotrzebowania na każdy z tych minerałów). Zawiera także trochę cynku, potasu i dużo błonnika. Tyle zalet tej odmniany ryżu powodują, że nie mam już wyrzutów sumienia pałaszując talerz rolek futomaki z czerwonym ryżem w roli głównej.

Czytaj więcej…

Wegański sernik truskawkowy (bez oleju)

wegański sernik truskawkowy z góry

Znów sernik? Obawiam się, że tak! Mam ostatnio sernikową obsesję! Opracowanie dobrego przepisu na sernik bez sera zajeło mi tak długo, że teraz gdy już w końcu opanowałam proporcje nie mogłam doczekać się wypróbowania nowych kombinacji smakowych. Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj już od dawna są truskawki więc pomyślałam, że truskawkowy sernik na pewno wielu z was przypadnie do gustu. Jak do zwykle bywa musiałam znów zrobić kilka podejść by zaadaptować mój przepis gdyż okazuje się, że truskawki mają w sobie zaskakująco dużą ilość wody. Po kilku próbach udało się! Sernik wyszedł gładki, kremowy, aromatyczny i bardzo truskawkowy. Tym razem zamiast minaturek pokusiłam się o zrobienie go w tortownicy. Jak pewnie zauważyliście mam słabość do mało formatowych słodkości (serniczków, tartaletek, babeczek i trufli) a robienia dużych ciast się trochę boję! Nie wiem czemu tak mam. Pewnie dlatego, że jakoś podświadomie wydaje mi się, że wciągnięcie małego serniczka nie jest aż tak tuczące jak zjedzenie kawałka dużego…Pokręcone, wiem 🙂 . Dziś przełamałam się w końcu i mam dla was dorosły sernik truskawkowy.

Czytaj więcej…

Hummus marchewkowy z krakersami z komosy ryżowej

hummus marchewkowy z krakersami z komosy ryżowej

Podobno zeszły piątek był Międzynarodowym Dniem Hummusu, wiedzieliście o tym? Nie wiem czy też tak macie ale ja się w tych międzynarodowych dniach jedzenia połapać nie mogę…Wydaje się, że każdy dzień to jakieś ‚gastronomiczne święto’ i ja zawsze dowiaduję się ostatnia. Swoją drogą to kto te święta wymyśla? Mam wrażenie, że chyba jestem w stanie się domyśleć…W każdym razie dla mnie prawie każdy dzień jest dniem hummusu więc właściwie wszystko mi jedno. Zainspirowana australijską edycją Mastechefa, którą uwielbiam i obecnie śledzę z wypiekami na policzkach (oglądanie programu o gotowaniu to niezły to relaks dla bloggera kulinarnego, co?) zrobiłam dziś dla was michę gładkiego hummusu marchewkowego wraz z porcją krakersów z komosy ryżowej, solidnie doprawionych kuminem. To właśnie Masterchef poddał mi pomysł tych krakersów. Wyglądały bardzo smacznie i jurorzy nie mogli się przestać się nimi zachwycać więc postanowiłam spróbować odtworzyć je w mojej własnej kuchni. A że kumin i marchewka to jak stare dobre małżeństwo to tak staneło na marchewkowy hummus. Zapraszam do wypróbowania 🙂

Czytaj więcej…

Wegańskie serniczki imbirowe (bez oleju)

wegański serniczek imbirowy z kawą

Nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę, że jestem w stanie podzielić się z wami tym przepisem. Kosztował mnie tyle prób i błedów, że w pewnym momencie nie byłam pewna czy kiedykolwiek uda mi się wykombinować przepis na wegański sernik, z którego mogę być dumna. Problemów było kilka…Po pierwsze nie posiadam niestety Vitamixa lub podobnie mocnego blendera więc by uzyskać gładką masę z nerkowców muszę do nich dodać dużo płynu. Zwykle rozwiązanie na to jest takie, że spora część tego płynu to olej kokosowy, który tężeje w zimnej temperaturze nadając sernikowi odpowiednią konsystencję. Ja jakoś do tego rozwiązania nie jestem przekonana…Po pierwsze, ponieważ mieszkam na małej wyspie niektórych rzeczy nie mogę tu dostać. Jedyny typ oleju kokosowego jaki tu znalazłam to olej nierafinowany, który co prawda jest zdrowszy ale ma dominujący, kokosowy smak i aromat. Poza tym, nie mogłam się przemóc by dodać oleju do deseru, który sam w sobie do najchudszych nie należy. Uparłam się, że albo mój sernik będzie kremowy bez kropli oleju…albo wcale…

Czytaj więcej…

Wegańskie pad thai

wegańskie pad thai

Pad Thai od dawna należy do moich ulubionych dań. Tak się też składa, że jest to chyba jedno z najbardziej popularnych tajskich dań poza Tajlandią, więc pomyślałam, że najwyższy czas by pojawiło się na blogu. Na moje i wasze szczęście nie jest to danie, które ciężko zweganizować. Oprócz makaronu użyłam samych warzyw ale smażone tofu też byłoby tu świetnym dodatkiem – mnie się po prostu skończyło. Najbardziej kłopotliwym dla wegan składnikiem tego dania jest sos rybny, który króluje w kuchni tajskiej, ale nawet na niego jest sposób. W niektórych sklepach z produktami azjatyckimi można znaleść tak zwany sos bezrybny. A jeżeli tak jak ja mieszkasz na małej wyspie, na której o sosie bezrybnym można jedynie pomarzyć zawsze można przyrządzić go samemu z tak prostych składników jak sos sojowy (lub tamari), klony wakame i suszone grzyby…lub oszukaj i po prostu użyj sosu sojowego…Tak czy inaczej danie jest warte świeczki!

Czytaj więcej…

Wegańskie brownie

wegańskie mokre brownies

Odkąd pierwszy raz spróbowałam dobrego egzlemplarza, brownie stało się jednym z moich ulubionych deserów. Dziś, po kilku rundach testów (które miały też swoje plusy 🙂 ) mam przyjemność zaprezentować wam tackę perfekcyjnych wegańskich brownies. Lśniące i chrupkie po wierzchu, mokre i gęste w środku, takie właśnie dobre brownies być powinny. Są intensywnie czekoladowe, nie wymagają zbyt wiele pracy, ani składników a ponieważ mają formę indywidualnych babeczek pieką się w mig – można w tym czasie zaparzyć sobie do nich dobrą kawę! Najważniejszą rzeczą w przypadku brownies jest to by wyjąć je z piekarnika w odpowiednim czasie. Na pierwszy rzut oka mogą się wydawać niedopieczone bo wierzch jest ciągle miękki ale nie dajcie się oszukać, bezwładność gorącej blachy upiecze je jeszcze przez chwilę po wyjęciu z piekarnika a wierzchy stwardnieją i zrobią się chrupiące w miarę jak brownie ostygną. Nie pożałujecie, obiecuję!

Czytaj więcej…

Grecka cieciorka na grzankach

grecka cieciorka na grzankach

Dzisiejszy przepis jest łatwy i ekspresowy. Jest również bardzo odżywczy. Połowa porcji dostarcza 15 g białka, co stanowi około 1/3 dziennego zapotrzebowania. Świetnie nadaje się na każdą porę dnia: śniadanie, lunch czy kolację. Tonę ostatnio w pracy bo razem z Duncanem kończymy poważny projekt więc oprócz tego co gotuję na blog jemy raczej niewymyślne dania. To danie, powstałe z tego co miałam akurat w szafkach, tak nam obojgu zasmakowało, że postanowiliśmy go opublikować na blogu. Nazwałam to danie greckim bo do przyprawienia sosu pomidorowego użyłam cynamonu – coś co jest tu, w Grecji, bardzo często spotykane. Na początku miałam wątpliwości co do tej kombinacji ale teraz jestem w niej zakochana. Poza tym dodałam do dania greckie (oczywiście) oliwki. Dzięki nim jest słony akcent, który pięknie kontrastuje ze słodkim sosem. Polecam podawać tą cieciorkę na dobrej jakości chlebie. My mamy tu spory wybór ręcznie wyrabianych chlebów więc czasem ciężko się zdecydować ale mnie najbardziej tu pasuje wiejski chleb na zakwasie z pięknie popękaną skórką. Jego chrupkość w zestawieniu z miękkością cieciorki to moim zdaniem niebo w gębie.

Czytaj więcej…

Zielona miseczka smoothie

zielona miseczka smoothie

Po wtorkowej babeczkowej rozpuście, pomyślałam sobie, że dziś wypadałoby zaproponować wam coś zdrowego i ekspresowego. Dzisiejszy przepis to pomysł na zdrowe śniadanie – zielona miseczka smoothie z furą świeżych sezonowych owoców. Miseczka smoothie nie jest nowych pomysłem. Ja od dawna już miałam ochotę sama spróbować takich śniadań ale pogoda jakoś temu nie sprzyjała specjalnie. Duncan niestety nie jest fanem, bo według niego to jest śniadanie typu ‚za pół godziny znów będę głodny’. Ja natomiast jestem za, szczególnie gdy zrobi się ciepło bo wtedy organizm sam domaga się czegoś lżejszego i nawadnijącego. Ja zawsze pakuję do takiego smoothie dużo błonnika wiec na wilczy głód na dwie godziny przed porą lunchu nie mogę narzekać. Poza tym taka zielona, naturalnie słodzona, miseczka to idealna okazja by przemycić cenne zielone warzywa liściaste do twojego codziennego jadłospisu bez specjalnego poświęcenia.

Czytaj więcej…

Pomarańczowe babeczki z semoliną

pomarańczowe babeczki z semoliną

Nie mogłam się doczekać by podzielić się z wami tym przepisem bo wydaje mi się, że pokochacie te nasączone syropem pomarańczowe babeczki z semoliną. Ostatni raz piekłam je zanim zostałam weganką, w formie dużego ciasta. Pamiętam dokładnie bo upiekłam ciasto dla francuskiej ekipy telewizyjnej, która odwiedziła nas by zfilmować nas do odcinka programu o podróżach Echappées Belles. Tematem odcinka były Cyklady oraz obcokrajowcy, którzy postanowili się na nich osiedlić. Reżyserom programu bardzo spodobała się nasza historia o ucieczce z londyńskiego wyścigu szczurów na rzecz bezkresnego egejskiego błękitu.

Czytaj więcej…

Chrupiące naleśniki wietnamskie

chrupiące naleśniki wietnamskie lunch

Dziś na lunch pochrupuję sobie jedno z moich ulubionych dań – wietnamskie naleśniki (banh xeo) wypełnione tęczą warzyw, domowymi kiełkami i świeżymi ziołami, maczane w lekkim sosie ‚nuoc cham’. Są pysznie chrupiące, naturalnie bezglutenowe i banalnie łatwe w przygotowaniu. Najważniejsze jest to by patelnia była pożądnie rozgrzana przed wylaniem na nią ciasta i pozostawienie ich na gorącym palniku przez 2 minuty na każdej stronie.

Czytaj więcej…

Dostaniesz e-booka

ze słodkimi przepisami gdy dołączysz do naszej listy mailingowej

Wpisz swój e-mail pod spodem

UWAGA: E-book jest w języku angielskim.