Ramen z grilowanymi warzywami i tofu

ramen z grilowanymi warzywami i tofu z góry

Pomimo tego, że właśnie przyświeca nam słońce i zimny, syberyjski wiatr z północy chwilowo ustał, to jest u nas ostatnio diabelnie zimno. W taką pogodę zamykamy okiennice, włączamy muzykę i rzucamy się w wir pracy by nadrobić czas kiedy słońce zacznie mocno przygrzewać i będziemy ZMUSZENI leżeć plackiem na plaży. Pracujemy więc jak mróweczki i popijamy hektolitry herbaty ze świeżego imbiru i cytryny. Nic tak nie rozgrzewa (no może oprócz rumu, ale ja się do pracy po nim nie nadaję!) jak imbirowa herbata.

Ta nasza nowa miłość do imbiru zainspirowała mnie by ugotować garnek rozgrzwającej (dzięki imbirowi między innymi) zupy ramen na obiad. Aromatyczny bulion z górą klusek, grilowanych warzyw i odrobinę tofu na ząb to idealny posiłek na tą porę roku, gdy pogoda ciągle nie może się zdecydować czy zimno czy ciepło. Jednego dnia ubierasz japoniki bo przecież już wiosna, huraaa! a potem okazuje się, że słońce znika za chmurą i zaczynasz się trząść z zimna (mamo, to nie jest bynajmniej oparte na moim własnym doświadczeniu 🙂 ) bo jednak trochę przegiełaś z tym lekkim ubiorem. W takich sytuacjach twój zziębnięty organizm na pewno będzie wdzięczny za wspomagającą odporność zupę ramen.

ramen z grilowanymi warzywami i tofu z bliska

ramen z grilowanymi warzywami i tofu z boku

ramen z grilowanymi warzywami i tofu porcja

Składniki


BULION

  • 4 liście kapusty pekińskiej, posiekanej
  • 3 średnie marchewki, pokrojone na duże kawałki
  • 3 łodyżki selera, pokrojone na duże kawałki
  • ½ dużego fenkuła
  • 2 cebule dymki, pokrojone na duże kawałki
  • mała cebula, przekrojona na pół
  • 4 ząbki czosnku, obrane i zgniecione nożem
  • ½ arkusza wodorostów kombu (15 cm x 5 cm)
  • duży kawałek imbiru (50g), obrany i pokrojony na plasterki
  • garść / 10 g suszonych grzybów, wypłukanych
  • wiązka łodyżek (bez listków) świeżej kolendry, dobrze wypłukanych
  • 2 łyżeczki ziarenek czarnego pieprzu

DODATKI I PRZYPRAWY

  • 80 g ulubionych klusek na osobę, bezglutenowych dla alergików (użyłam gryczanych, typu soba)
  • ½ brokuła, podzielonego na duże różyczki
  • 1 batat, obrany i pokrojony na ½ cm plastry
  • kilka grzybów (użyłam pieczarek brunatnych), w grubych plasterkach
  • 200 g twardego tofu (opcjonalnie), sprasowanego*
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej (opcjonalnie)
  • olej do smażenia (użyłam arachidowego)
  • olej z prażonego sezamu
  • około 3 łyżki sosu sojowego lub tamari (dla bezglutenowców), do smaku
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżka mirin (słodkiego japońskiego wina) lub łyżeczka syropu klonowego
  • 2 łyżki czerwonej pasty miso (poszukaj bezglutenowej jeśli masz alergię)
  • ½ ząbka czosnku, drobno startego
  • kilka talarków świeżego imbiru
  • 2 cebulki dymki, pokrojone na plasterki
  • sezam, do przybrania
  • oliwa chili lub sos chili (np. Sriracha), do smaku

Przygotowanie

  1. Włóż wszystkie składniki na bulion do dużego garnka i zalej 10 szklankami / 2½ wody. By pogłębić smak bulionu, najpierw podpiekłam fenkuł i przeciętą na pół cebulę na patelni grilowej. Posmarowałam przeciętą stronę odrobiną oleju i przyłożyłam warzywa do rozgrzanej patelni aż ładnie się przypieką – możesz ten krok pominąć. Przykryj garnek pokrywką i doprowadź do zagotowania po czym zmniejsz ogień i gotuj przez jakąś godzinę. Po ostygnięciu przecedź bulion przez sito wyciskając buliom z rozgotowanych warzyw. Wyłów kombu i suszone grzyby, pokrój je na drobne kawałki i odłóż na bok.
  2. Pokrój tofu na identyczne kawałki, włóż do płaskiego naczynia i polej sosem sojowym (lub tamari). Po kilku minutach przewróć na drugą stronę.
  3. Połącz 2 łyżki olej z 2 łyżeczkami oleju z sezamu i 2 łyżeczkami sosu sojowego. Posmaruj tym bataty, brokuły i grzyby. Rozgrzej patelnię grilową i zgriluj wszystkie warzywa partiami. Możesz także zapiec bataty i brokuły w pierkarniku a grzyby podsmażyć na patelni. W tym wypadku nagrzej piekarnik do 220° C i wyłóż blachę papierem do pieczenia. Rozłóż bataty i brokuły na blasze tak by nie warzywa nie stykały się ze sobą i piecz brokuły aż do miękkości (jakieś 10-15 minut) i bataty przez jakieś 20 minut. Rozgrzej łyżkę oleju na małej patelni. Na rozgrzany olej wrzuć pokrojone grzyby i smaż często mieszając aż grzyby zmiękkną i lekko się zarumienią. Skrop je sosem sojowym lub posyp solą.
  4. Jeśli wolisz smażone tofu, wyjmij je z marynaty i posyp odrobiną skrobi kukurydzianej. Smaż na rozgrzanym oleju (użyłam 1 łyżki arachidowego) aż tofu zarumieni się z obu stron. Odłóż na kawałek papierowego ręcznika. Jeśli wolisz zapiec tofu w piekarniku, nie posypuj go skrobią tylko ułóż na blasze i zapiekaj w 180° C piekarniku przez około 30-40 minut, przewracając go na drugą stronę po 15-20 minutach.
  5. Wstaw miski na ramen do ciepłego piekarnika by je podgrzać.
  6. Ugotuj kluski według instrukcji na opakowaniu, ale wyjmij je z wody ciut wcześniej tak by były lekko niedogotwane gdyż po zanurzeniu w gorącym bulionie zmiękną jeszcze bardziej.
  7. Przypraw bulion miso, sosem sojowym, octem, mirin i odrobiną świeżego ząbka czosnku. Wrzuć kilka świeżych talarków imbiru. Podgrzej powoli na małym ogniu ale nie pozwól mu się zagotować.
  8. Na dnie ciepłych misek połóż wiązkę klusek, batat, brokuły, grzyby, kombu i suszone grzyby wyłowione z bulionu. Całość zalej gorącym bulionem. Podawaj przybrane posiekaną dymką, ziarnami sezamu i oliwą chili jeśli lubisz pikantne ramen. Zajadaj póki ciepłe 🙂 .

*By sprasować tofu bez specjalnej prasy należy odlać wodę z opakowania, zawinąć tofu w kilka warstw ręcznika papierowego i położyć na talerzu. Tak zawinięte tofu należy obciążyć czymś (na przykład puszką mleka kokosowego). Mokry ręcznik należy zmieniać co jakiś czas aż tofu będzie zupełnie suche. Sprasowane tofu ma lepszą fakturę i łatwiej absorbuje smak marynaty.