Pomarańczowe babeczki z semoliną

pomarańczowe babeczki z semoliną

Nie mogłam się doczekać by podzielić się z wami tym przepisem bo wydaje mi się, że pokochacie te nasączone syropem pomarańczowe babeczki z semoliną. Ostatni raz piekłam je zanim zostałam weganką, w formie dużego ciasta. Pamiętam dokładnie bo upiekłam ciasto dla francuskiej ekipy telewizyjnej, która odwiedziła nas by zfilmować nas do odcinka programu o podróżach Echappées Belles. Tematem odcinka były Cyklady oraz obcokrajowcy, którzy postanowili się na nich osiedlić. Reżyserom programu bardzo spodobała się nasza historia o ucieczce z londyńskiego wyścigu szczurów na rzecz bezkresnego egejskiego błękitu.

Gdy mieszkaliśmy w Londynie Duncan był komikiem więc kamera telewizyjna go zupełnie nie onieśmielała. Ja natomiast wyglądam jakby przydałaby mi sie szklanica whiskey przed filowaniem (szkoda, że na to nie wpadłam) dla rozluźnienia. Najgorzej jednak wypadł nasz kot, Noodle. Reżyser programu chciał mieć scenę domowej sielanki z kotem ale niestety dwa dni przed filmowaniem zaaplikowaliśmy naszemu kotu lekarstwo na pchły. Byliśmy wtedy świeżo upieczonyni i mało doświadczonymi rodzicami kota więć chyba niepoprawnie zaaplikowaliśmy to lekarstwo bo na drugi dzień biedny Noodle strasznie się rozchorował. Był niemal zielony więć nie wyszedł więc na szczęśliwego i beztroskiego kota jakim był na codzień. Z wyjątkiem biednego Noodla, oglądanie się na ekranie telewizora było śmiesznym doświadczeniem. Ciasto wszystkim bardzo smakowało, więć pomyślałam, że najwyższy czas by je zweganizować i upiec w postaci uroczych babeczek. Z przyjemnością stwierdzam, że wyszły super! Wszyscy moi sąsiedzi (którzy nie są weganami) tak się nimi zachwycali że jestem pewna, że wam również przypadną do gustu.

pomarańczowe babeczki z semoliną dekorowanie

pomarańczowe babeczki z semoliną po udekorowaniu

pomarańczowe babeczki z semoliną stosik

pomarańczowe babeczki z semoliną na deser

pomarańczowe babeczki z semoliną i kawa

Składniki


MOKRE SKŁADNIKI

  • 135 ml / ½ szklanki + 1 łyżka delikatnej oliwy
  • 180 ml / ¾ szklanki świeżego soku z pomarańczy
  • 120 g / 3/8 szklanki marmolady pomarańczowej
  • 6 tbsp / 3/8 szklanki puree z jabłek*
  • 3½ łyżek aquafaby/wody z cieciorki**
  • starta skórka z 1 pomarańczy

SUCHE SKŁADNIKI

  • 50 g / ½ szklanki wiórków kokosowych
  • 60 g / niecałe 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 70 g / ½ szklanki + 1 łyżka mąki do ciasta, przesianej
  • 135 g / ¾ szklanki drobnej semoliny (do ciast)
  • 1½ łyżki zmielonych migdałów/mączki migdałowej
  • 1½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • posiekane pistacje lub migdały, do dekoracji (opcjonalnie)

SYROP

  • 360 ml / 1½ świeżego soku z pomarańczy
  • 100 g / ½ szklanki cukru (użyłam brązowego)

Przygotowanie

  1. Nagrzej piekarnik do 180° C. Nasmaruj standardową formę na 12 babeczek odrobiną oliwy lub wyłóż papilotkami.
  2. W średniej wielkości misce zmieszaj ze sobą wszystkie suche składniki z wyjątkiem siekanych pistacji.
  3. W drugiej dużej misce, ubij aquafabę elektrycznym mikserem, na miękką pianę.
  4. Delikatnie (ręczną ubijaczką do jaj lub łyżką) wmieszaj resztę mokrych składników.
  5. Powoli wmieszaj suche składniki do mokrych. Ciasto ma wyjść rzadkie.
  6. Wypełnij nasmarowaną formę ciastem. Piecz w nagrzanym piekarniku aż wierzchy babeczek zrobią się lekko brązowe i wbita w ciasto wykałaczka wychodzi czysta. Zajmie to około 30-35 minut.
  7. Gdy babeczki są już w piekarniku przygotuj syrop do nasączenia ciasta. Wsyp cukier do małego rondelka i zalej sokiem. Gotuj, bez przykrycia, na małym ogniu aż syrop zagotuje się.
  8. Jak tylko babeczki będą gotowe nasącz je gorącym syropem. Najlepiej jest użyć do tego celu pędzla. Nasącz każdą z babeczek kilkakrotnie ale nie wykorzystuj całego syropu.
  9. Wróć resztkę syropu na palnik i zredukuj go przez jakieś 5-10 minut. Posmaruj każdą z babeczek zgęstniałym syropem i posyp pistacjami, które powinny się do syropu ładnie przykleić.

Uwagi

 *By przyrządzić purée z jabłek, obierz dwa jabłka (użyj kwaśnej odmiany), pokrój na plasterki i włóż do garnka z pokrywką. Dodaj odrobinę wody by jabłka nie przypaliły się od spodu i gotuj pod przykryciem, na małym ogniu aż zaczną się rozpadać. Zmiskuj w blenderze lub rozgnieć widelcem jeśli nie zależy ci na tym by purée było bardzo gładkie.

**Aquafaba to woda spod cieciorki (lub innych roślin strączkowych). Można odlać ją z cieciorki w puszce lub przygotować z suchej cieciorki. By zrobić ją samemu należy namoczyć suchą cieciorkę w wodzie przez noc (8 h), wypłukać i gotować w świeżej wodzie przez około godzinę (aż cieciorka będzie zupełnie miękka). Następnie należy wyciągnąć cieciorkę przy pomocy cedzakowej łyżki – woda, która pozostanie w garnku jest właśnie aquafabą. Jeśli jest za rzadka (powinna mieć konsystencję zbliżoną do białka jajka), trzeba ją trochę zredukować gotując na małym ogniu bez przykrycia. Gotową aquafabę należy ostudzić przed użyciem. Moja aquafaba była chłodzona w lodówce przed użyciem w tym przepisie więc zalecam uprzednie schłodzenie.

Kiedy używam pojęcią szklanki mam na myśli amerykańską szklankę czyli 240 ml (zaokrąglone z 236.6 ml). Ponieważ pieczenie to nauka ścisła zalecam ważenie składników sypkich i odmierzanie składników płynnych w mililitrach. Chociaż starałam się przełożyć gramy i mililitry na szklanki to jest to system dużo mniej precyzyjny więc jak chodzi o pieczenie polecam zdanie się na metryczny system.

Ten wegański przepis oparty jest na przepisie na ‚Ciasto z semoliną, kokosem i marmoladą’ z ksiązki Yotama Ottolenghi pod tytułem ‚Jerozolima’.