Wegańskie naleśniki z bananami

naleśniki z bananami z syropem klonowym

Kilka lat temu, Duncan i ja zostaliśmy zaproszeni na wesele jego dobrego przyjaciela, na Bali. To było jedno z najlepszych wesel na jakich byłam. Sceneria zapierała dech w piersiach, weselni goście byli grupą ciekawych osób o podobym światopoglądzie, jedzenie było wyborne a od świetnych przemówień weselnych zakręciła się niejedna łza w niejednym oku. Z reguły, nie jestem fanką wesel, ale na to chętnie wybrałabym się jeszcze kilka razy. Po weselu, spędziliśmy jeszcze kilka dni wspólnie aż nadszedł czas się pożegnać, co nie było łatwe bo zżyliśmy się z sobą przez ten tydzień. Planowaliśmy się ponownie tam spotkać, w rocznicę ślubu naszych znajomych ale jak to zwykle bywa z dalekosiężnymi planami nie doszły do skutku…

Podczas reszty pobytu, Duncan i ja objechaliśmy wyspę bo wiedzieliśmy, że nie prędko uda nam się tam powrócić. Naszym ulubionym zakątkiem Bali była wioska o nazwie Amed, na pólnocym-wschodzie wyspy. Krajobraz był nie do opisania, nie było tam chmary turystów, którzy oblegają południe wyspy. Jedzenie było znakomite co jest niemałym komplementem bo Balijczycy umieją gotować. Zatrzymaliśmy się w uroczym pensjonacie składającym się z kilku osobnych chatek rozsianych po zboczu dość konkretnego wzniesienia. Nasza chatka była na samym szczycie więc kilka razy dziennie musieliśmy wspinać się po setkach kamiennych, stromych stopnii – ale nie narzekaliśmy za bardzo bo po codziennym biesiadowaniu potrzebowaliśmy trochę ruchu. To właśnie tam zakochaliśmy się w naleśnikach z bananami, które były wyjątkowe – puszyste, lekko słodkie, pełne lokalnych owoców, zwykle bananów lub ananasów. Ten przepis to moja próba odtworzenia smaku tamtych naleśników i atmosfery beztroskiego, wakacyjnego luzu.

smażenie naleśników z bananami

naleśniki z bananami na śniadanie

stos wegańskich naleśników z bananami

Składniki

  • 1 szklanka mąki orkiszowej*
  • szczypta soli
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 ½ łyżki syropu klonowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • ½ szklanki mleka kokosowego (pełnotłustego)
  • ½ szklanki + 1-3 łyżki wody
  • 1 banan, pokrojony na cieńkie plasterki
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka oleju do smażenia (użyłam słonecznikowego)

DODATKI

  • syrop klonowy
  • posiekane orzechy laskowe
  • nasiona granatu (niekoniecznie)

Przygotowanie

  1. W misce, połącz mąkę, sól, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.
  2. W drugiej misce, połącz wszystkie mokre składniki: mleko kokosowe, ½ szklanki wody, sok z cytryny, syrop klonowy i oliwę.
  3. Wlej mokre składniki do suchych i wymieszaj na jednolite ciasto. Jeśli ciasto jest za gęste dodaj więcej wody (1-3 łyżek) – w zależności od tego jak gęste było twoje mleko kokosowe.
  4. Rozgrzej patelnię, przy pomocy pędzla nanieś niewielką ilość oleju, możesz także użyć oleju w sprayu.
  5. Połóż jedną łyżkę ciasta na natłuszczoną patelnię i wypukłą stroną łyżki uformuj ciasto w okrągławy placek, ułóż plasterki banana na placku i delikatnie je wgnieć.
  6. Gdy pojawią się małe pęcherzyki powietrza, delikatnie obróć naleśniki na drugą stronę. Smaż przez kolejną minutę/dwie (aż ładnie zbrązowieją). Trzymaj gotowe naleśniki w nagrzanym do 100° C piekarniku podczas gdy smażysz resztę.

Uwagi

*Możesz użyć także mąki razowej.